Aktualności
Rozmowa z prof. Pawłem Polakiem o otrzymanej Nagrodzie Naukowej im. Mikołaja Kopernika i o filozofii przyrody 10 XII 2025
14.12.2025
Nagrody, odznaczenia

Dr hab. Paweł Polak, prof. UPJPII, uhonorowany Nagrodą naukową im. Mikołaja Kopernika w dziedzinie filozofii przyrody („filozofii w nauce”) w XIX i XX wieku.
W sali obrad Urzędu Miasta Krakowa odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta Krakowa, zwołana z okazji wręczenia Nagrody Naukowej im. Mikołaja Kopernika. Wyróżnienie przyznawane jest przez Polską Akademię Umiejętności, a fundatorem jest Gmina Miejska Kraków. W gronie laureatów Nagrody jest dr hab. Paweł Polak, profesor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pracownik naukowy i wykładowca Wydziału Filozoficznego.
Jest to nagroda przyznawana w dziewięciu kategoriach odpowiadających dziedzinom nauki, którymi zajmował się Mikołaj Kopernik. Trafia ona do autorów związanych z nauką polską, którzy w ciągu pięciu lat poprzedzających rok jej przyznania opublikowali prace o wybitnej, szczególnie wysokiej wartości naukowej w następujących obszarach: astronomii, ekonomii, filologii klasycznej, filozofii przyrody, kosmologii i astrofizyki, matematyce, medycynie, naukach o Ziemi oraz prawie. Nagrodę przyznaje co pięć lat Polska Akademia Umiejętności. W posiedzeniach Komisji PAU do Spraw Nagrody Naukowej im. Mikołaja Kopernika Fundacji Miasta Krakowa uczestniczą również przedstawiciele Rady Miasta Krakowa oraz Urzędu Miasta Krakowa.
Rozmowa z dr. hab. Pawłem Polakiem, prof. UPJPII
Marta Mastyło: Jakie znaczenie ma dla Pana otrzymanie Nagrody Naukowej im. Mikołaja Kopernika – zarówno osobiście, jak i dla promocji filozofii przyrody?
Dr hab. Paweł Polak, prof. UPJPII: Nagroda naukowa im. Mikołaja Kopernika ma dla mnie ogromne znacznie, bo jest szczególnym wyróżnieniem przyznawanym polskim naukowcom. Jest to najstarsza polska nagroda naukowa, ufundowana w 1873 roku przez Gminę Kraków. Jej prestiż dodatkowo podkreśla fakt, że przyznawana jest przez Polską Akademię Umiejętności co pięć lat wybitnym naukowcom pracującym w dziedzinach bliskich zainteresowaniom Kopernika. Nagroda ma więc charakter interdyscyplinarny, odwołujący się do wzoru Kopernika. Dla mnie ta interdyscyplinarność jest ważna, ponieważ moja filozofia ukształtowała się w kręgu Ośrodka Badań Interdyscyplinarnych, założonego przez Michała Hellera i Józefa Życińskiego. Wyjątkowe w tej nagrodzie jest również to, że jest jedynym wyróżnieniem przyznawanym właśnie za prace z filozofii przyrody. Warto przy tym podkreślić, że sama nazwa „filozofia przyrody” jest nazwą tradycyjną, która w wielu obszarach językowych została wyparta przez inne określenia, takie jak „philosophy of science”. Nawet w Polsce w okresie międzywojennym istniała tylko jedna katedra filozofii przyrody. Oczywiście istniała ona właśnie w Krakowie. Nagroda przypomina o wkładzie Kopernika w rozwój filozofii przyrody – wszak wiadomo, że zainicjował on raczej rewolucję metanaukową niż naukową (używając ścisłych pojęć J. Życińskiego). Nagroda w naturalny sposób zwraca więc uwagę na znaczenie filozofii przyrody oraz wskazuje, że mamy w Polsce piękne tradycje uprawiania tej dyscypliny filozoficznej. I nawet jeśli dziś często posługujemy się bardziej precyzyjnymi określeniami, mówiąc na przykład o „filozofii w nauce”, nie powinniśmy zapominać o tym, że badania tego rodzaju służą rozwojowi tego, co od wieków nazywamy filozofią przyrody. Im więcej bowiem wiemy o rzeczywistości dzięki naukom, tym bardziej potrzebujemy refleksji filozoficznej, która pozwoli nam tę wiedzę twórczo włączyć w nasz obraz świata, w rozumienie nas samych i ostatecznie w poszerzanie horyzontów całej naszej refleksji.
Nagroda jest dla mnie ważna również dlatego, że stanowi podsumowanie dwudziestu lat mojej pracy nad krakowską filozofią przyrody. Po uzyskaniu doktoratu w 2005 roku to właśnie Michał Heller oraz śp. Janusz Mączka zaproponowali mi zajęcie się tą tematyką. Nagroda jest dla mnie też osobiście ważna, ponieważ jednym z jej wcześniejszych laureatów był mój mistrz w filozofii – Michał Heller. Dołączenie do tak prestiżowego grona jest z pewnością wydarzeniem wyjątkowym. Nagroda ta wskazuje również na to, że nasz ośrodek filozoficzny odgrywa istotną rolę w Polsce – promując od lat nowoczesne, otwarte podejście filozoficzne do nauki, poszukujące jednocześnie dialogu z wiarą i teologią. Pokazuje, że ukształtowaliśmy własną szkołę filozoficzną – którą od kilku lat nazywamy krakowską szkołą filozofii w nauce – i że szkoła ta nie tylko istnieje, ale cieszy się uznaniem i prestiżem w środowisku filozoficznym. Warto wspomnieć, że w tym roku nagrodę w dziedzinie prawa (notabene za monografię filozoficzną „The Insanity Defense: A Philosophical Analysis”) otrzymał jeszcze jeden filozof powiązany z naszą szkołą – prof. Wojciech Załuski z UJ.
Co uważa Pan za najważniejsze odkrycie lub wniosek w swojej dotychczasowej pracy badawczej związanej z filozofią przyrody?
Chciałbym skupić się tutaj na jednym wątku, który stał się podstawą wniosku o nagrodę. To właśnie badania nad fenomenem krakowskiej filozofii przyrody uważam za niezwykle ważne i w ich ramach udało mi się dokonać bardzo interesujących odkryć historycznych. Krakowska filozofia przyrody („filozofia w nauce”) to unikalne zjawisko historyczne w skali filozofii polskiej. Przeprowadzone badania pozwoliły odkryć, jak ważną rolę odgrywało to środowisko, które wcześniej pozostawało w cieniu historiografii szkoły lwowsko-warszawskiej. Udało mi się ukazać skomplikowane relacje między tymi grupami – często zupełnie nieoczywiste – na przykład fakt, że refleksja nad naukami przyrodniczymi przed II wojną światową rozwijała się głównie w Krakowie, podczas gdy szkoła lwowsko-warszawska wykazywała w tym zakresie niewielkie zainteresowanie. Co więcej, najwybitniejszy filozof przyrody związany z tą szkołą – Zygmunt Zawirski – ostatecznie związał się z krakowskim środowiskiem filozoficznym, uzyskując habilitację w Krakowie, a nie we Lwowie. I co najważniejsze – udało mi się odkryć, że korzenie naszej filozofii sięgają bardzo daleko, bo aż do początków XIX wieku i do założenia Towarzystwa Naukowego Krakowskiego w 1815 roku.
Która część nagrodzonego dorobku była według Pana najbardziej przełomowa?
Szczególną wartość ma dla mnie odkrycie zupełnie zapomnianej refleksji filozoficznej rozwijanej w ramach Towarzystwa Naukowego Krakowskiego, z którego wyrosła Polska Akademia Umiejętności – instytucja, która dziś przyznaje Nagrody im. M. Kopernika. Tradycje intelektualne środowiska krakowskiego są żywe, nie zdołały ich zniszczyć komunistyczne opresje, a świadomość możliwości wpisywania się w te tradycje stanowi dla mnie szczególną formę nagrody. Szczególnie cieszy mnie także to, że udało mi się odkryć, dlaczego w Krakowie nie przyjęła się szerzej filozofia idealistyczna w dobie romantyzmu. Przecież Kraków był jednym z pierwszych ośrodków heglizmu, a krakowski filozof Józef Kremer postrzegany był jako ten, który pierwszy ośmielił Polaków do pisaniu o filozofii Hegla w języku ojczystym. Odkrycie tego, że ten sam Kremer zmodyfikował swoje poglądy na filozofię przyrody właśnie pod wpływem krakowskich uczonych z kręgu Towarzystwa Naukowego Krakowskiego, pozwoliło uchwycić i zrozumieć tę niezwykle istotną zmianę. Pokazuje to również, jak dużą siłę oddziaływania i żywotność miała już wówczas w Krakowie filozofia uprawiana w kontekście nauk przyrodniczych. Ten wynik zainspirował mnie do rozwinięcia badań nad filozofią w obrębie Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Wraz ze współpracownikami przygotowujemy obecnie książkę poświęconą temu zagadnieniu.
W tym miejscu chciałbym złożyć podziękowania grupie współpracowników, bo tak szerokie badania historyczne nie są możliwe do przeprowadzenia przez jedną osobę. Dziękuję za ich wkład, za inspiracje i przede wszystkim za zaangażowanie się w tę niezwykle wymagającą materię historyczną. Dziękuję również za ich hart ducha, gdy wielokrotnie musieliśmy przecierać nowe szlaki historiografii filozofii polskiej. Stworzenie takiej grupy badawczej uważam za ogromny sukces, tym bardziej że w większości składa się z moich wychowanków (mgr Milena Cygan, dr Małgorzata Dziekan, dr Sylwia Psica, dr Kamil Trombik).
Jakie zagadnienie z filozofii przyrody fascynuje Pana najbardziej i dlaczego?
Z pewnością najbardziej fascynuje mnie problem czasu. Pracuję w zasadzie od dwudziestu lat nad zagadnieniem czasu w filozofii polskiej. Koncepcja czasu – będąca tradycyjnym przedmiotem filozofii przyrody – jest jednym z fundamentów refleksji metafizycznej. Zarówno metafizyka, jak i nauka uwikłane są w koncepcje czasu, a próby rozplątania tego węzła gordyjskiego wiele mówią zarówno o filozofii, jak i o nauce. Dość wspomnieć tutaj, że przy okazji tych badań powstała już monografia naukowa poświęcona lwowskiej polemice filozoficznej wokół teorii względności, drugą – dotyczącą filozoficznej recepcji ogólnej teorii względności w Polsce – właśnie opracowuję. Po drodze opublikowałem również dziesiątki artykułów naukowych. Mam jednak świadomość, że jeszcze długa droga przede mną do pełniejszego zrozumienia tego zagadnienia. Zapewne nie zabraknie inspiracji ani materiałów – paradoksalnie jedyne, czego może zabraknąć, to właśnie... czasu.
Jakie największe wyzwania stoją dziś przed filozofią przyrody jako dyscypliną?
Uważam, że filozofia przyrody jest obecnie jedną z najbardziej wymagających dyscyplin filozoficznych, ponieważ wymaga rzeczywistej interdyscyplinarności. Michał Heller twierdził, że aby dobrze uprawiać filozofię przyrody, należy być jednocześnie praktykującym naukowcem i dobrze wykształconym filozofem. Ewentualnie można być praktykującym historykiem nauki i praktykującym filozofem. Pierwsza ścieżka jest bardzo trudna, ponieważ nauka sama w sobie jest tak angażująca, że trudno znaleźć jeszcze czas i energię na pogłębioną refleksję filozoficzną. Dawniej filozofii uczono się jako drugiego kierunku studiów, stąd mieliśmy całe zastępy doskonałych filozofów przyrody. Przy dzisiejszych uwarunkowaniach systemowych, jest to karkołomne. Studia filozoficzne zostały podzielone na dwa etapy, dla absolwentów innych kierunków naturalne wydaje się rozpoczynanie edukacji od II stopnia, co skutkuje brakami w podstawowym wykształceniu filozoficznym. Znam przypadek studentki – notabene wyjątkowo uzdolnionej filozoficznie – która po ukończeniu studiów magisterskich zapisała się na studia I stopnia z filozofii. To był wyraz świadomego poszukiwania podstaw filozofii i rozsądnego kształtowania swego myślenia. Niestety znam tylko jeden taki przykład. Widziałem natomiast wiele przypadków frustracji i niepowodzeń wynikających z wadliwego systemu kształcenia, przed którym studenci nie są odpowiednio ostrzegani. Z pewnością filozofia, a w szczególności filozofia przyrody, bardzo na tym cierpi.
Warto zauważyć, że druga droga do filozofii przyrody też jest problematyczna. W Polsce poszukiwanie historyków nauki zainteresowanych filozofią przyrody graniczy dziś z beznadzieją. W wyniku reform systemowych zamierają badania z historii nauki w Polsce. Jest to konsekwencja arbitralnego podziału dyscyplin. Historii nauki odmówiono podmiotowości (choć historii sztuki udało się taką podmiotowość zachować), co skutkuje licznymi problemami. W ostatnich latach został zlikwidowany Komitet Historii Nauki i Techniki PAN, a Instytut Historii Nauki PAN boryka się z coraz dotkliwszymi ograniczeniami. Brakuje młodych naukowców, ponieważ brakuje miejsc, w których mogliby się kształcić. Doszło do regresu przypominającego sytuację z początku XX wieku, gdy jedynym najważniejszym ośrodkiem badań nad historią nauki była Akademia Umiejętności w Krakowie. Tak, była to Akademia Umiejętności, a nie Polska Akademia Umiejętności, ponieważ Polski nie było wówczas na mapach Europy...
Mimo to uważam, że należy czynić to, co mieści się w zakresie dostępnych możliwości. W odpowiedzi na te problemy wprowadziliśmy do naszych programów dydaktycznych historię nauki oraz stworzyliśmy unikalną w skali kraju Katedrę Historii i Filozofii Nauki i Techniki. Warto podkreślić, że tego rodzaju jednostki są standardem w świecie nauki zachodniej. Dlatego też rozwijamy współpracę międzynarodową, m.in. w ramach International Society for the History of Philosophy of Science (HOPOS) oraz Society for Philosophy and Technology (SPT).
Warto zauważyć, że jednym z najważniejszych wyzwań stojących dziś przed naszą filozofią przyrody jest jednak pokonanie bariery mentalnej. Trzeba uwierzyć, że w Krakowie i w Polsce można tworzyć idee, które są interesujące i inspirujące dla ludzi na całym świecie. Kiedyś takie idee w filozofii przyrody tworzył Kopernik, współcześnie – Michał Heller. Dziś istnieje już cała szkoła badawcza generująca wiele wartościowych koncepcji i dobrze przygotowana do współpracy oraz do mierzenia się z wyzwaniami stojącymi przed współczesną filozofią. Mam nadzieję, że taka filozofia będzie mogła nadal się rozwijać, że znajdzie zrozumienie dla specyfiki tej dyscypliny oraz że nie zabraknie kompetentnych osób, które podejmą się kontynuacji tego dzieła.
Zobacz
- Wręczono najstarszą nagrodę naukową w Polsce (krakow.pl/aktualnosci)
- Wręczono Nagrody Naukowe im. Mikołaja Kopernika (krakow.pl/otofotokronika)
Zdjęcia: Piotr Wojnarowski - Kancelaria Prezydenta Miasta Krakowa


