Aktualności
Biskup Jan Kopiec o nowym kampusie UPJPII, akademickim powołaniu i sensie świąt Bożego Narodzenia
26.12.2025
Spotkania, wykłady
Rozmowa z JE biskupem prof. Janem Kopcem, doktorem honoris causa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie (tytuł nadany w 2020 r.), laureatem nagrody Amicus Universitas przyznawanej przez Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół UPJPII, wielkim przyjacielem i darczyńcą Uniwersytetu Papieskiego, interesującym się od początku rozbudową kampusu UPJPII i wspomagającym budowę nowego budynku dydaktycznego.
Marta Mastyło: Nie po raz pierwszy Ksiądz Biskup odwiedza budowę nowego obiektu dydaktycznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, jednak po raz pierwszy widzi ją Ksiądz Biskup w niemal całkowicie ukończonej formie. Jakie są pierwsze wrażenia i refleksje?
Bp Jan Kopiec: Wiele już słyszałem i do tej wizyty w pewnym sensie się przygotowywałem, bo ksiądz rektor obiecywał, że zobaczymy coś naprawdę wyjątkowego. I muszę powiedzieć – zupełnie bez żartu – że w obliczu tak pięknie zaprojektowanego kompleksu człowiekowi rzeczywiście brakuje słów. To miejsce przemyślane z ogromną wyobraźnią, a jednocześnie służące bardzo różnorodnym celom.
Oczywiście nauka jest podstawą funkcjonowania każdego uniwersytetu, ale równie ważne jest stworzenie przestrzeni sprzyjającej relacjom międzyludzkim – dla studentów, pracowników naukowych, administracyjnych, całego zaplecza logistycznego, a nawet, nie bójmy się tego powiedzieć, kulinarnego. To wszystko składa się na atmosferę miejsca.
W odróżnieniu od wielu starszych obiektów, które były jedynie adaptowane do potrzeb akademickich, tutaj mamy do czynienia z projektem od początku pomyślanym w perspektywie przyszłości. To przestrzeń elastyczna, odpowiadająca na zmieniające się potrzeby pracy naukowej i badawczej. Każdy, kto zna realia studiowania i prowadzenia badań, wie, że trzeba mieć możliwość odnalezienia się w danym miejscu, poczucia się w nim „u siebie”.
To, co szczególnie mnie ujmuje, to właśnie ten wyraźny wymiar przyszłościowy. Studiowanie i praca w tym kompleksie są zapowiedzią czegoś nie tylko bardzo pożytecznego, ale także po prostu przyjaznego. Ogromne uznanie należy się architektom i wszystkim, którzy mieli odwagę myśleć z takim rozmachem.
Jestem też przekonany, że Uniwersytet Papieski – ze swoją ofertą teologiczną, filozoficzną, historyczną i związaną z dziedzictwem kulturowym, a jednocześnie otwarty na nowoczesne kierunki, jak dziennikarstwo czy inne współczesne specjalności – stanowi dziś propozycję, którą warto podjąć i zauważyć. To uczelnia, którą postrzegam jako miejsce otwarte, komunikatywne i bardzo przyjazne.
Szczególnie bliskie Księdzu Biskupowi są historia, filozofia i teologia. Czy te kierunki odnajdą się w tak nowoczesnej przestrzeni? Jak zachęcać młodych do zainteresowania się nimi?
To zadanie towarzyszy ludzkości od wieków. Teologia i filozofia – w przeciwieństwie do dyscyplin stricte „użytkowych” – mają wymiar ponadczasowy i powiedziałbym, ponadprogramowy. Nie istnieje jeden poziom filozofii czy teologii. Są one głęboko powiązane z całą paletą ludzkich doświadczeń, pytań i poszukiwań.
Dzisiaj wielu młodych ludzi szuka przede wszystkim tego, co przyniesie szybki, praktyczny efekt. To zrozumiałe i samo w sobie nie jest niczym złym. Problem pojawia się wtedy, gdy to spojrzenie staje się jedynym kryterium. Wówczas tracimy perspektywę całościową – tę, którą filozofia określa mianem spojrzenia holistycznego, czyli troski o całego człowieka.
Filozofia bywa postrzegana jako czysto teoretyczna zabawa myślowa, a teologia – jako dziedzina oparta na wierze i autorytecie Objawienia. Tymczasem historia, filozofia i teologia uczą nas rozumienia człowieka: jego wyborów, lęków, nadziei, sposobów odnajdywania się w świecie. Uczą odpowiedzialności i dojrzałości.
To właśnie te dziedziny pomagają stawiać pytania o sens życia, o odpowiedzialność, o relację między życiem a śmiercią, o różnicę między człowiekiem a światem zwierzęcym. Nie jesteśmy stworzeni tylko po to, by funkcjonować od dnia do dnia. Każdy dzień powinien wnosić coś nowego, prowadzić ku większej dojrzałości.
Bardzo cenię tutejsze środowisko uniwersyteckie, jestem pełen uznania. I życzę, żeby to było miejsce, do którego wszyscy bez uprzedzeń i bez jakiegoś takiego niedojrzałego spojrzenia, otwarci i gotowi do pogłębionej refleksji znajdowali dla siebie miejsce. Myślę, że tak będzie.
Rozmawiamy tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Czy Ksiądz Biskup chciałby podzielić się krótką refleksją na ten czas?
Zakończenie budowy w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia ma w sobie wymiar symboliczny. To czas podsumowania wysiłku i radości z bardzo konkretnego, widocznego owocu pracy. Święta Bożego Narodzenia zawsze skłaniają nas do refleksji nad tym, kim jesteśmy i co możemy osiągnąć jako ludzie.
Życie nie jest jedynie ciągiem chwil. Powinno być zaangażowaniem w coś, co przynosi dobro – nam samym i społeczeństwu. Cała tradycja mesjańska Starego Testamentu pokazuje oczekiwanie na spełnienie obietnicy, która pozwoli człowiekowi stanąć mocno na nogach i żyć pełniej.
Narodzenie Chrystusa nie jest jedynie wydarzeniem do wspominania. To zaproszenie do współpracy. Nie wystarczy oddać Mu hołd, zaśpiewać kolędy, wystawić jasełka czy przygotować piękne dekoracje. Chrześcijaństwo polega na wspólnym kroczeniu z Chrystusem przez życie i na odpowiedzialności za to, by tego życia nie zmarnować.
Zmarnować życie jest bardzo łatwo. Trudniej uczynić je owocnym – poprzez rzetelną pracę naukową, odkrycia, badania, dzielenie się wiedzą, troskę o drugiego człowieka. Niezależnie od tego, czy ktoś jest uczonym, lekarzem, filozofem czy studentem – każde z tych powołań może być drogą do życia pełnego sensu.
Pięknie dziękuję Księdzu Biskupowi za rozmowę.


